Uzależnienie od substancji a mania zakupów

Chociaż wydaje się, że używki, takie jak narkotyki, alkohol, nikotyna mają niewiele wspólnego z zakupoholizmem, specjaliści potwierdzają, że istnieje tu wiele wspólnych elementów. To dowodzi, jak wielkim problemem może być zakupoholizm, mimo lekceważenia go przez większość społeczeństwa.

Pierwszem wspólnym elementem jest narastająca tolerancja. Narkoman wpadając w uzależnienie musi stopniowo zwiększać dawki środka, by poczuć ten sam efekt.

Podobnie zakupoholik – wydaje coraz większe i większe kwoty, często popadając w zadłużenie. Podobny jest także tak zwany craving, czyli niemożność opanowania impulsów popychających uzależnionego do konkretnego działania – na przykład zażycia narkotyku lub kupna jakiejś rzeczy.

Kiedy nastąpi sytuacja deprywacyjna, czyli odcięcie uzależnionego od obiektu pragnień występuje syndrom odstawienia – osoba odczuwa niemal fizyczny dyskomfort, jest zła, rozdrażniona, miewa nawet myśli samobójcze. Niezwykle ważna w obu uzależnieniach jest dopomina, która jest wyzwalana na przykład podczas przyjmowania kokainy.

Ta substancja powoduje uczucie zadowolenia i niemal euforii. Badania wykazują, że w dużych ilościach jest wydzielana także u zakupoholików podczas zakupów.

You may also like...