Pułapka zakupów grupowych

W ostatnim pięcioleciu jak grzyby po deszczu wyrastają w polskim Internecie portale zajmujące się sprzedażą grupową. Poczynając od największego potentata tego rynku, czyli Groupona, po inne, mniejsze, ale wciąż mające wielu wiernych użytkowników. Oferują produkty i usługi ze znacznymi rabatami. Gdzie tkwi pułapka? Odwiedzając stronę tego typu naszym oczom ukazują się dziesiątki ofert z pięćdziesięciu procentowym rabatem lub nawet większym. Wydaje nam się, że to okazja, której nie możemy przepuścić, zwłaszcza, że obok kuszącego zdjęcia produktu widzimy zegar odliczający wstecz czas do jej zakończenia.

Dostrzegamy także licznik osób, które już z niej skorzystały. Nabieramy więc przekonania, że to faktycznie cenowa gratka. Przestajemy zastanawiać się, czy te ceny są faktycznie tak bardzo atrakcyjne i czy w ogóle potrzebujemy owej rzeczy. Działa impuls nakazujący zakup. Jeśli taki „prezent” robimy sobie od czasu do czasu, wszystko w porządku.

Jednak jeśli na przykład mieszkasz w bloku i kupiłeś grilla ogrodowego, tylko dlatego, że był z atrakcyjnym rabatem, to czas udać się po pomoc do specjalisty.